Black Friday może zwiększyć sprzedaż, ale także koszty

Tegoroczny Black Friday będzie dla e-commerce pierwszym dużym testem nowych zasad dotyczących przesyłek spoza…

Black Friday może zwiększyć sprzedaż, ale także koszty

Tegoroczny Black Friday będzie dla e-commerce pierwszym dużym testem nowych zasad dotyczących przesyłek spoza UE. Dodatkowe opłaty, wymagania dotyczące danych produktowych oraz wysoki poziom zwrotów mogą sprawić, że większa sprzedaż nie przełoży się automatycznie na wyższą rentowność.

O wyzwaniach związanych z tegorocznym sezonem promocyjnym w artykule dlaHandlu.pl wypowiada się Paweł Zakielarz, CEO Global24 – firmy wspierającej e-commerce w logistyce i zwrotach cross-border.

Jak zwraca uwagę ekspert, kluczowe jest liczenie pełnego kosztu obsługi zamówienia, a nie tylko jego wartości. W przypadku bardziej złożonych koszyków liczba pozycji taryfowych może istotnie zwiększyć koszt pojedynczej przesyłki. Przy stawce 3 euro średni koszt może wynieść 4,80 euro przy 1,6 pozycji taryfowej, ale już 8,40 euro przy 2,8 pozycji. Przy tysiącach przesyłek miesięcznie różnica staje się znaczącą pozycją w kosztach.

Istotną rolę odgrywają również rabaty i próg 150 euro, a także jakość danych produktowych. Firmy przygotowujące się do Black Friday powinny wcześniej zweryfikować m.in. kody HS, identyfikatory produktów oraz sposób klasyfikowania zestawów i bundle’i.

Na wynik sezonu wpływa także to, co dzieje się po sprzedaży. W e-commerce zwroty mogą stanowić 20–25% zakupów świątecznych, a w przypadku sprzedaży cross-border dodatkowe przejazdy towaru przez granicę mogą generować kolejne koszty logistyczne i celne.

Jak podkreśla Paweł Zakielarz, rzeczywistą rentowność Black Friday można ocenić dopiero po zamknięciu całego procesu – łącznie ze zwrotami.

👉 Pełny artykuł z komentarzem Pawła Zakielarza, CEO Global24, dostępny jest na https://www.dlahandlu.pl/e-commerce/pulapka-w-promocjach-na-black-friday-sprzedawcy-moga-doplacic-do-interesu,174386.html