Dlaczego hotele zyskają na zmianach w najmie krótkoterminowym?

Rynek najmu krótkoterminowego w Polsce i Europie wchodzi w fazę istotnych regulacji. Coraz więcej…

Dlaczego hotele zyskają na zmianach w najmie krótkoterminowym?

Rynek najmu krótkoterminowego w Polsce i Europie wchodzi w fazę istotnych regulacji. Coraz więcej miast wprowadza ograniczenia dotyczące wynajmu mieszkań na doby – od obowiązku rejestracji, przez limity dni wynajmu, aż po zaostrzone wymogi podatkowe i administracyjne. Choć zmiany te budzą duże emocje wśród właścicieli mieszkań, dla branży hotelowej mogą oznaczać wyraźne wzmocnienie pozycji rynkowej.

W Polsce trwa dyskusja nad najmem krótkoterminowym. Pojawiły się dwa projekty ustaw: poselski i rządowy. Oba budzą kontrowersje. Zakładają między innymi ograniczenie najmu w apartamentach. Inwestor będzie zobligowany do posiadania zgody wspólnoty lub spółdzielni do wynajmowania swojego lokalu. Drugi z projektów zakłada objęcie najmu krótkoterminowego reżimem usług hotelarskich – wprowadzenie obowiązkowej rejestracji lokali, nadania im numeru ewidencyjnego, spełnienia wymogów bezpieczeństwa oraz podlegania kontrolom. W praktyce oznacza to zrównanie części obowiązków właścicieli mieszkań z tymi, które od lat obowiązują sektor hotelowy. Zmiany mają ograniczyć szarą strefę i zapewnić większe bezpieczeństwo osobom, które wynajmują apartamenty. Planowane projekty mogą doprowadzić do ograniczenia liczby lokali wynajmowanych – a co za tym idzie zwiększonego ruchu w hotelach.

Obserwujemy naturalne porządkowanie rynku. Przez lata najem krótkoterminowy funkcjonował w dużej mierze poza standardami, które obowiązują sektor hotelowy – zarówno pod względem bezpieczeństwa, jak i jakości usług czy obciążeń regulacyjnych. Wyrównanie tych zasad zmienia reguły gry – mówi Ewa Rennack, Dyrektor Generalna Lake Hill Mazury Radisson Individuals.

Powrót do przewidywalności i standardu

Jednym z kluczowych efektów regulacji jest zwiększenie transparentności rynku. Goście – zarówno krajowi, jak i zagraniczni – coraz częściej wybierają miejsca, które gwarantują określony standard, bezpieczeństwo oraz pełną obsługę.

Hotel to nie tylko nocleg. To doświadczenie, serwis, infrastruktura i odpowiedzialność za gościa. W sytuacji, gdy najem prywatny zaczyna podlegać podobnym regulacjom, naturalnie rośnie atrakcyjność obiektów profesjonalnych – podkreśla Rennack.

Odpływ podaży = wzrost popytu na hotele

W wielu lokalizacjach – szczególnie turystycznych i miejskich – ograniczenie liczby mieszkań dostępnych na wynajem krótkoterminowy prowadzi do zmniejszenia podaży. To z kolei przekłada się bezpośrednio na wzrost zainteresowania hotelami.

Każde ograniczenie dostępności alternatywnego noclegu powoduje przesunięcie części ruchu do hoteli. Widzimy to już na rynkach zachodnich, gdzie po wprowadzeniu regulacji obłożenie hoteli wyraźnie wzrosło – wskazuje ekspertka.

To naturalne zachowanie rynku. Jeśli wypadnie z niego część mieszkań na wynajem – klienci będą szukać noclegów w hotelach.

Profesjonalizacja rynku turystycznego

Zmiany regulacyjne sprzyjają również profesjonalizacji całego sektora. Najem krótkoterminowy coraz częściej wymaga inwestycji, zarządzania i spełnienia określonych standardów – co w praktyce zbliża go do modelu hotelowego.

Rynek zmierza w kierunku jakości, a nie wyłącznie ceny. To dobra wiadomość dla obiektów, które od początku budowały swoją ofertę w oparciu o doświadczenie gościa, a nie tylko dostępność noclegu – dodaje Rennack.

Nowe szanse dla destynacji premium

W przypadku obiektów takich jak Lake Hill Mazury Radisson Individuals, zmiany te mają dodatkowy wymiar. Goście poszukują dziś nie tylko miejsca do spania, ale kompleksowego wypoczynku – z dostępem do spa, gastronomii, atrakcji i natury.

Segment premium i resortowy zyskuje szczególnie, bo odpowiada na potrzeby, których najem prywatny nie jest w stanie zaspokoić – mówi Rennack. – Goście coraz częściej wybierają jakość, spokój i doświadczenie, a nie tylko lokalizację i cenę.

Długofalowa zmiana rynku

Zdaniem ekspertów, regulacje nie oznaczają końca najmu krótkoterminowego, ale jego transformację. W efekcie rynek noclegowy stanie się bardziej uporządkowany, a konkurencja – bardziej uczciwa.

To moment przejścia z rynku „łatwego wejścia” do rynku profesjonalnego. A w takim środowisku naturalnie wygrywają podmioty, które są przygotowane operacyjnie i jakościowo – podsumowuje Rennack.